Nie walcz z zachciankami, pokonaj PMS jedzeniem!
Druga połowa cyklu. Nagle Twoje ciało zdaje się mieć własny rozum. Pojawia się niepohamowana ochota na czekoladę, lody i pizzę. Czujesz się wzdęta, zmęczona, a cierpliwość ucieka szybciej niż tabliczka czekolady z szafki. Próbujesz z tym walczyć, narzucasz sobie restrykcje, a potem czujesz się winna, gdy im ulegasz. Dość tej walki. Czas na rozejm i mądrą strategię.
Twoja dieta w tym okresie nie musi być wrogiem. Wręcz przeciwnie – może stać się Twoim największym sprzymierzeńcem. Zmiany apetytu i nastroju w fazie lutealnej (po owulacji) to nie fanaberia, a realna odpowiedź organizmu na gwałtowne zmiany hormonalne. Twój mózg i ciało domagają się konkretnych składników odżywczych.
Celem tego artykułu jest przedstawienie Ci 5 kluczowych, popartych nauką „Pogromców PMS”, którzy czają się w Twojej kuchni. Dowiesz się, co jeść, by realnie złagodzić najczęstsze objawy, od skurczów po wahania nastroju.
Pogromca #1: Magnez – Mistrz relaksu i pogromca skurczów
- Dlaczego jest ważny? Magnez to minerał-cudotwórca dla układu nerwowego. Działa jak naturalny środek relaksujący, pomagając wyciszyć napięcie i niepokój. Co więcej, ma kluczowe znaczenie dla prawidłowej pracy mięśni – rozluźnia je, w tym mięśnie macicy, co bezpośrednio przekłada się na łagodniejsze skurcze menstruacyjne.
- Objawy niedoboru w PMS: Zwiększona drażliwość, lęk, problemy ze snem, bolesne skurcze, migrenowe bóle głowy i… tak, dobrze zgadłaś, niepohamowana ochota na czekoladę (kakao jest jednym z najbogatszych źródeł magnezu!).
- Gdzie go szukać?
- Gorzka czekolada (minimum 70% kakao)
- Pestki dyni, migdały, orzechy nerkowca
- Zielone warzywa liściaste (szpinak, jarmuż, botwina)
- Awokado, banany, kasza gryczana
Pogromca #2: Witamina B6 – Twoje wsparcie dla dobrego nastroju
- Dlaczego jest ważna? Witamina B6 odgrywa kluczową rolę w syntezie neuroprzekaźników, zwłaszcza serotoniny i dopaminy, które odpowiadają za poczucie szczęścia, spokoju i motywacji. Jej odpowiedni poziom pomaga złagodzić przedmiesiączkowy smutek i płaczliwość. Dodatkowo, witamina B6 pomaga regulować gospodarkę wodną w organizmie, zmniejszając retencję wody i uczucie obrzmienia.
- Objawy niedoboru w PMS: Obniżony nastrój, apatia, zmęczenie, problemy z pamięcią, wzdęcia, tkliwość piersi.
- Gdzie ją szukać?
- Ciecierzyca (hummus to świetny wybór!), soczewica
- Banany
- Mięso drobiowe (indyk, kurczak), ryby (łosoś, tuńczyk)
- Ziemniaki (jedzone ze skórką), pistacje, nasiona słonecznika
Pogromca #3: Kwasy Omega-3 – Naturalny środek przeciwzapalny
- Dlaczego są ważne? PMS często wiąże się ze wzrostem markerów stanu zapalnego w organizmie. Kwasy tłuszczowe omega-3 to potężna, naturalna broń przeciwzapalna. Pomagają one łagodzić ból poprzez hamowanie produkcji prostaglandyn – substancji odpowiedzialnych za skurcze macicy, bóle piersi i bóle głowy. Dodatkowo, jako budulec komórek nerwowych, wspierają stabilność nastroju.
- Objawy niedoboru w PMS: Nasilone bóle menstruacyjne, ogólne bóle mięśni i stawów, problemy z koncentracją, sucha skóra.
- Gdzie je szukać?
- Tłuste ryby morskie (łosoś, makrela, śledź, sardynki)
- Świeżo zmielone siemię lniane, nasiona chia
- Orzechy włoskie
- Olej lniany (używany na zimno)
Pogromca #4: Wapń – Nie tylko dla kości, ale i dla spokoju ducha
- Dlaczego jest ważny? Choć kojarzymy go głównie ze zdrowiem kości, wapń odgrywa istotną rolę w funkcjonowaniu układu nerwowego. Badania naukowe wyraźnie pokazują, że kobiety, które spożywają więcej wapnia w diecie, doświadczają znacznie łagodniejszych objawów PMS. Uważa się, że wapń pomaga w regulacji wahań nastroju i zmniejsza uczucie zmęczenia.
- Objawy niedoboru w PMS: Zmęczenie, wahania nastroju, drażliwość, skurcze mięśni.
- Gdzie go szukać?
- Naturalny nabiał fermentowany (jogurt, kefir, maślanka)
- Tofu i mleko sojowe (wzbogacane w wapń)
- Sardynki i szprotki (jedzone razem z ośćmi!)
- Migdały, jarmuż, brokuły, sezam (tahini)
Pogromca #5: Błonnik i złożone węglowodany – Stabilizatory cukru i humoru
- Dlaczego są ważne? Wahania poziomu cukru we krwi to jeden z głównych winowajców nagłych ataków głodu i drażliwości przed okresem. Węglowodany złożone, bogate w błonnik, trawią się powoli, zapewniając stabilny dopływ energii i zapobiegając gwałtownym skokom i spadkom glukozy. Błonnik dodatkowo wspiera zdrowie jelit, co jest kluczowe dla prawidłowego metabolizmu estrogenu.
- Objawy niedoboru w PMS: Nagłe ataki „wilczego głodu”, zwłaszcza na słodycze, wahania energii (nagłe przypływy i spadki sił), „mgła mózgowa”, wzdęcia i zaparcia.
- Gdzie je szukać?
- Pełnoziarniste produkty zbożowe (płatki owsiane górskie, kasza gryczana, komosa ryżowa, brązowy ryż, chleb żytni na zakwasie)
- Rośliny strączkowe (soczewica, ciecierzyca, fasola)
- Wszystkie warzywa i owoce (najlepiej jedzone ze skórką, jeśli to możliwe)
Podsumowanie: Twoja kuchnia jako apteka na PMS
Jak widzisz, natura wyposażyła nas w potężne narzędzia do walki z PMS, a większość z nich znajdziesz w swojej kuchni lub w najbliższym sklepie spożywczym.
Twoja lista „must-have” na drugą połowę cyklu:
- Magnez: Gorzka czekolada, pestki dyni, szpinak.
- Witamina B6: Ciecierzyca, banany, indyk.
- Omega-3: Łosoś, siemię lniane, orzechy włoskie.
- Wapń: Jogurt naturalny, tofu, migdały.
- Błonnik: Owsianka, kasza gryczana, warzywa.
Świadome wybory żywieniowe w tym szczególnym czasie to prosta, skuteczna i smaczna forma zadbania o swoje ciało i umysł. Obserwuj, jak się czujesz, eksperymentuj z nowymi przepisami i odkryj, jak wielką moc ma to, co ląduje na Twoim talerzu. Osiągniesz to. Naturalnie.
Najczęściej Zadawane Pytania (FAQ)
- Czyli naprawdę mogę jeść czekoladę przed okresem? Czekolade możesz jeść zawsze 😉 Zachowaj umiar. Ochota na czekoladę to często sygnał od organizmu, że brakuje mu magnezu. Kluczem jest wybór odpowiedniego rodzaju. Zamiast mlecznej, pełnej cukru tabliczki, sięgnij po gorzką czekoladę o zawartości kakao minimum 70-80%. Dwie, trzy kostki dziennie zaspokoją apetyt i dostarczą cennego magnezu oraz antyoksydantów.
- Czy te produkty powinnam jeść tylko w drugiej połowie cyklu? Absolutnie nie. Wszystkie wymienione składniki są fundamentem zdrowej, zbilansowanej diety i warto je spożywać przez cały miesiąc. Jednak w drugiej fazie cyklu, kiedy zapotrzebowanie organizmu na te konkretne składniki wzrasta, warto zwrócić na nie szczególną uwagę i świadomie włączać je do posiłków.
- Czy sama dieta wystarczy, czy powinnam rozważyć suplementację? Dobrze zbilansowana dieta jest zawsze podstawą. Jednak w przypadku nasilonych objawów PMS lub stwierdzonych niedoborów (np. magnezu czy witaminy D), inteligentna suplementacja może być niezwykle pomocna. Warto rozważyć wysokiej jakości preparat magnezu, witaminę B6 (najlepiej w kompleksie z innymi witaminami z grupy B) czy kwasy omega-3, zwłaszcza jeśli rzadko jesz tłuste ryby.
Piśmiennictwo (Bibliografia)
- Fathizadeh, N., Ebrahimi, E., Valiani, M., Tavakoli, N., & Yar, M. H. (2010). Evaluating the effect of magnesium and magnesium plus vitamin B6 supplement on the severity of premenstrual syndrome. Iranian journal of nursing and midwifery research, 15(Suppl 1), 401–405.
- Sohrabi, N., Kashanian, M., Ghafoori, S. S., & Malakouti, S. K. (2013). Evaluation of the effect of omega-3 fatty acids in the treatment of premenstrual syndrome: „a pilot trial”. Complementary therapies in medicine, 21(3), 141-146.
- Thys-Jacobs, S., Starkey, P., Bernstein, D., & Tian, J. (1998). Calcium carbonate and the premenstrual syndrome: effects on premenstrual and menstrual symptoms. American journal of obstetrics and gynecology, 179(2), 444-452.
- Abraham, G. E., & Hargrove, J. T. (1980). Effect of vitamin B6 on premenstrual symptomatology in women with premenstrual tension syndromes: a double-blind crossover study. Infertility, 3, 155-165.








